środa, 31 lipca 2013

Mój jednoślad ;)



Witam Was :)
Obiecywałam obiecywałam... no i w końcu pokazuję ;)
Szukałam go długo, te które podobały mi się odstraszały ceną a te które cenowo były fajne to niestety   
z wyglądu nie i kółko zamykało się.
Drogiego nie chciałam, bałabym się wyjechać nim na miasto i gdzieś go zostawić, niestety ciągle słyszę o kradzieżach a że codziennie na nim jeżdżę to zbyt duże ryzyko.
W końcu po długich szukaniach znalazłam go w małym sklepiku rowerowym w moim mieście za bardzo dobrą cenę :)
Koszyk również tam kupiłam, ale już wiem że za długo nie wytrzyma ;)






 Marzą mi się również inne dodatki; sakwy, dzwonek, koszyczek z wkładem (jak rozleci się już mój), a nawet przedni bagażnik.
Jak wchodzę na stronę bikebelle to najchętniej wszystko kupiłabym ;)













Wracam do leniuchowania ;)

Pozdrawiam


 Gwinoic

22 komentarze:

  1. no świetny jest :) a wiesz że ja mam upatrzony chyba identyczny? przynajmniej zdjęcie na to wskazuje. przebardzo mi się podoba :))) i ta sakwa jest rewelacyjna!!!

    miłego leniuchowania, papa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli upatrzyłaś sobie ten sam to od razu kupuj! Bardzo wygodny, siodełko idealne, nie czuję żadnej dziury:) plecy nie bolą i to jest najważniejsze:)

      Usuń
  2. Boski! Też marzę o takim...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że marzenie szybko się spelni;) cena jest naprawdę fajna

      Usuń
  3. No jest genialny!!! kolor,kosz...wszystko wspaniałe!!!
    Udanego leniuchowania;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko że to leniuchowanie nie jest nad morzem no i jest samotne:( wpólny urlop dopiero za 3 tyg:(

      Usuń
  4. Znakomity zakup, ale pilnuj go, bo to łakomy kąsek:)))

    OdpowiedzUsuń
  5. No to co... szerokości życzę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda tylko że nie ma za dużo ścieżek rowerowych:(

      Usuń
    2. Ja też cierpię na ich brak... jeżdżę z dzieciakami w przyczepce więc albo łamię przepisy jeżdżąc po chodnikach albo narażam dzieciaki jeżdżąc po jezdni...

      Usuń
  6. śliczny!
    Koszyk wytrzyma, zapewniam, mam taki i sprawuje się dobrze, pierwszy taki metalowy nie wytrzymał wożenia arbuzów!!!
    Znam ten sklepik akcesoriami dla rowerów, chyba tam kupiłam moje sakwy.
    Widziałaś moją chlubę? :D
    http://insideproject8.blogspot.com/2013/06/na-rower.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie coś ten koszyczek nie wytrzymuje moich małych ciężarów, a może były jednak za duże? Do przyszłego lata musi wytrzymać;) Twój rowerek widziłam:) śliczny no i te sakwy:)

      Usuń
  7. Wow, no to teraz na rowerek, latem to sama przyjemność :) Haha, ciekawa jestem, ile wytrzyma Twój koszyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jest przecudny:) dobry zakup :) coś niesamowitego...takie dodatki dodają fantastycznego blasku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jednośladem jestem zachwycona i wciąż zbieram się na odwagę. Lata świetlne nie jeździłam na rowerze i chyba czas to zmienić.
    Witaj po przerwie, ależ zmiany u Was :)

    OdpowiedzUsuń