Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkomania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szydełkomania. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 kwietnia 2016

Kilka dni...



Ostatnio jakoś mało jestem na blogu, powoli rozkręcam się na instagramie ;) Teraz mniej czasu spędzam na komputerze, a będę jeszcze mniej. Jeśli jesteście tam to zapraszam tutaj. Od piątku urlopuję się w pobliskim hotelu, nie podoba mi się jednak jego nazwa Szpital brrr. Mam jednak nadzieję że pobyt będzie krótki i bardzo owocny ;) Trzymajcie kciuki!

Zakochałam się w pieluszkach bambusowych, na próbę zamówiłam dwie i już przymierzam się do kolejnych. Są cudownie mięciutkie, a tetrowe to jakaś pomyłka :/



środa, 9 marca 2016

Małe królestwo cz. 1 :)


Remont uważam za skończony :)
Nareszcie czuję się jak w mieszkaniu a nie na placu budowy. Oczywiście zostało jeszcze sprzątanie  w każdym kącie, ale to już pikuś ;) Jest tylko jeden malutki minusik... jak remont trwa tak długo i w końcu ostatnie pomieszczenie jest gotowe to okazuje się że pierwsze wymaga remontu, u mnie jest to kuchnia - może za rok ;)

Dzisiaj pokażę co udało mi się już zrobić w pokoiku córeczki. Łóżeczka wciąż brakuje, mąż jeszcze go nie pomalował, niestety zabrakło czasu. Do końca marca na pewno skończy :) Na początku i tak nie będzie potrzebne, bo córeczka będzie spała w kołysce w naszej sypialni. 

Zapraszam do małego królestwa  :)




Myślałam że zrobienie girlandy na szydełku będzie łatwiejsze, ale chyba nie jest tak źle? ;)










Heksagony zamiast wisieć na razie stoją w kącie, dopiero jak pojawi się łóżeczko to zastanowię się gdzie jest ich miejsce ;)
Kolorowe kwadraty które pokazywałam tutaj to oczywiście mata edukacyjna.




A jeśli chodzi o drugi projekt to oczywiście zgadłyście :)
Powstała kolorowa lampa :)



metalowy domek/heksagony - Domek przy lesie
poduszki sarenka/zajączek - Ozebrze
szara sarenka - Pracownia Lollipop

Kołyska została dostarczona dosłownie przed chwilką i na szybko ją złożyłam aby zrobić małą przymiarkę ;)
Mąż jak jutro przyjedzie z delegacji to będzie się śmiał ze mnie, że nie poczekałam na niego i sama się z tym męczyłam. No ale kobieta w ciąży dostaje skrzydeł jak coś przyjdzie dla dziecka i musi to mieć JUŻ gotowe. Ach cudnie wygląda pokoik jak jest w nim kołyska, przynajmniej teraz wiem jaki będzie jak już stanie w nim łóżeczko :) 




Pozdrawiam :)

środa, 3 lutego 2016

Kolory świata ;)



Kilka dni temu sprawdziłam stan łóżeczka i krzesełka do karmienia, krzesło jest w niezłym stanie i nie potrzebuje malowania, no chyba że zamarzy mi się jakiś kolor. Niestety łóżeczko jest w gorszym stanie, na szczęście nie jest tragicznie i nie muszę kupować nowego (oby!) Wystarczy zeszlifować starą farbą i pomalować. No ale nie tak to miało wyglądać, miałam przynieść go do domu, poskładać i ustawić w pokoju. Zawsze pod górkę ;) Druga rzecz która mnie zaskoczyła to wielkość 140x70, dobrze że nie zamówiłam jeszcze materaca, byłaby niezła niespodzianka ;)

Do malowania łóżeczka szukałam farby bezpiecznej dla dzieci i chyba kupię Śnieżkę Supermal,
nie zaszaleję z kolorem i wybiorę biel.

Dzisiaj będzie jednak o kocykach ;)
 Odkąd jestem w ciąży mogłabym kupować, kupować i jeszcze raz kupować. Gdyby tylko mój portfel był grubszy... Niestety nie jest i muszę wybierać który najbardziej podoba mi się, a jest to bardzo trudny wybór, przecież wszystkie są cudowne :)
Na początku ciąży od razu kupiłam kocyk minky z liskami :) o nim będzie w innym poście, bo niestety jest zakopany gdzieś na samym dole, wśród pierwszych rzeczy kupionych dla córeczki. Od tamtej pory sporo ich przybyło więc trochę potrzebuję czasu aby dokopać się do niego ;) Zaprezentuję go wraz z całym pokoikiem.
W ostatnim czasie zdecydowałam się na kolejny, wygrał kolor miodowy :)




W listopadzie przywitałam się z moim ulubionym szydełkiem i udało mi się zrobić śpiworek z kapturkiem :)
Nie jest jeszcze skończony, brakuje drewnianych guzików - ale są już w drodze. Śpiworek jest duży więc nawet jeśli nie wykorzystam go na początku to na jesień będzie idealny.




Planuję kupić jeszcze jeden kocyk, faworyta nie ma, może zrobię wyliczankę? ;)




Kocyk w chmurki - tutaj
Szary kocyk - tutaj
Różowy z literką - tutaj

poniedziałek, 19 października 2015

Szydełkowe love


Mam nadzieję, że za Wami udany weekend, mój taki był :)
Przyjaciel męża porwał nas na weekendowe szaleństwo w górach. Oczywiście nie było to takie samo szaleństwo jak kiedyś, tym razem był Hotel&Spa ;)
Nawet mały szczyt zdobyliśmy, nasz maluszek chyba będzie kochał góry, bo to już drugi raz jak zdobyłam szczyt z brzuszkiem ;)
W tym tygodniu mąż ma urlop i będziemy remontować pokoik. Pod koniec tygodnia na pewno bardzo dużo będzie już zrobione, no ale też mało brakuje do końca.


Dzisiaj chcę Wam przedstawić moją słodką zdobycz ;) 
W konkursie na fb organizowanym przez Pracownię Lollipop miałam dużo szczęście i wygrałam cudowną szarą sarenkę :)
Bardzo dziękuję za śliczną nagrodę, na pewno od czasu do czasu dam się nią pobawić maluszkowi :P
Póki co jestem z niej zakochana i nikomu nie oddam ;)







Przy okazji pochwalę się również moim szydełkowym tworkiem.
Buciki zrobiłam już dawno, nawet nie byłam wtedy w ciąży ;)
Będą raczej słodką ozdobą niż noszone na co dzień, ale pewnie chociaż raz będą na nóżkach - do zdjęcia ;)




Następny post będzie związany już z remontem, żeby nie było że są tu tylko dziecięce przedmioty ;)
No ale one są taaakie słodkie :P
A łowy cały czas trwają hihi

Pozdrawiam :)

środa, 29 kwietnia 2015

Pod palmami ;)



A raczej jedną palmą, która jest juką ;)

Wraz z przybyciem fotela musiałam zrobić mały lifting w salonie, skrzynia z gazetami powędrowała do kącika z plakatami, a walizka która wcześniej tam stała powędrowała do kącika ze starym radiem :)
I tym oto sposobem moje maskotki wylądowały w tropikach, tak jestem maniaczką maskotkową  i mam ich o wiele więcej pochowanych po kątach ;)




W ostatnim czasie książki które lubię mieć pod ręką są o tematyce słodko-jabłkowej kawy z kropelką jogi ;)




Nareszcie mamy idealne miejsce na czytanie książek i czasopism. Upałów jeszcze nie ma więc kocyki nadal są w pełnym użyciu, ale jeszcze chwilka i ciepły fotel zamienię na leżak w słońcu :)




Nadal więcej nas w ogrodzie niż w domu ;)
Szkoda tylko że majówka zapowiada się deszczowo :(
Oby nas zaskoczyła i pozwoliła przynajmniej na małego grilla.

Pozdrawiam :)

piątek, 2 stycznia 2015

Szczęśliwego Nowego Roku :)



Witam Was :)
Trochę mnie tutaj nie było, ale trzeba było zrobić mały reset pod koniec starego roku aby z pełnymi siłami wkroczyć w Nowy. Mam nadzieję że 2015 będzie pięknym rokiem, który przyniesie wiele niespodzianek, oczywiście tylko te miłe ;)
U mnie nadal świątecznie i jeszcze troszkę tak będzie - pewnie do końca stycznia. Potem zostanie tylko luty i będziemy witać Wiosnę ;)
Zaczniemy wtedy ostatni etap naszego remontu; najmniejszy pokój oraz przedpokój. Na szczęście ten etap ukończymy szybko i w końcu będziemy mogli cieszyć się naszym pięterkiem.
A później zabiorę się za ogród i hol :P






Pozdrawiam 

Zaczytana ;)

środa, 10 grudnia 2014

Szydełkomania ;)



W końcu mam swój szydełkowany kabelek z żarówką ;)
Kupiłam go kilka miesięcy temu w SH - pokazywałam tutaj
Trochę zajęło mi przygotowanie dla niego ubranka, no ale zawsze było coś ważniejszego.
Jestem bardzo zadowolona z efektu :D







Kolejny kubeczek dołączył do mojej kolekcji :)




Herbata + czasopismo = idealne połączenie ;)




kabel - SH
kubek - scandiconcept
czasopismo - Piękno i pasje


Pozdrawiam :)


poniedziałek, 20 października 2014

Poducha :)



Witam :)

Zaczynają się długie wieczory i mogę w końcu powrócić do szydełkowania :)
Machając szydełkiem bez żadnego konkretnego pomysłu, wykonałam poduszkę.
Kolor musztardowy coraz bardziej podoba mi się.
Chyba nie jest tak źle? ;)






Przed nami jeszcze kilka zakupów związanych z łazienką, wciąż szukamy lamp - niestety każdy ma inną wizję :P
Na szczęście lustro wybraliśmy od razu, to będzie bardzo kosmiczne lustro ;)
Tak blisko a tak daleko grrr

Pozdrawiam :)


poniedziałek, 17 lutego 2014

Miała być poduszka a jest...




Kosz :)
Jak to dobrze, że z kwadracików można wyczarować wszystko co się chce.
Uchwyty jeszcze robią się, chcę aby były dłuuugie.
Co w nim będzie?
Jeszcze nie wiem ;) 

Teraz znów muszę pomyśleć co wyczarować na szydełku ;)





Pozdrawiam :)


Gwinoic

wtorek, 4 lutego 2014

Moje nowe "szkiełko" ;)




Korzystając z krótkiego urlopu udało mi się skończyć coś co od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie...




Mój nowy aparat :)
Teraz moje zdjęcia na pewno będą bardzo kolorowe (i szydełkowe?) ;)




dzięki niemu mój telefonik może czuć się bardziej bezpieczny :)




Odzwyczaiłam się od szydełkowania i niestety moje dłonie nie dają mi  spać w nocy :(
Na kilka dni muszę odłożyć szydełko, ale w planach są kolejne projekciki więc szybko powrócę do robótek. 

Dziękuję za komentarze :)


Gwinoic

sobota, 1 lutego 2014

Szydełkuję!




Po długiej przerwie wróciłam do szydełkowania. 
Nawet nie wiedziałam jak bardzo mi tego brakowało.
Jako że kwadraty znudziły mnie, spróbowałam swoich sił 
w kołach ;)
Spodobało mi się robienie zwierzątek i na pewno na jednym 
nie skończę.
W planach mam jeszcze jedną małą rzecz, w przyszłym tygodniu powinnam już ją pokazać, o ile starczy mi czasu.

Jednorożec pozował mi na naszej nowej pościeli zakupionej w moim ulubionym sklepie www Westwing :)



Remont łazienki posuwa się do przodu.
Dzisiaj wymienialiśmy jedno okno, wprawdzie nie jest to okno od łazienki a od pokoju, który przedzieliliśmy ale i tak wlicza się, w sumie robimy remont 2 pomieszczeń ;) 


Pozdrawiam :)

Gwinoic

sobota, 12 stycznia 2013

Upolowałam! :)


Witam :)
Na początku chciałam Was przeprosić za to, że nie zawsze zostawiam ślad po sobie, niestety czas nie jest ostatnio moim przyjacielem i ciągle go nie ma :(
ale cały czas Was odwiedzam :)

A wracając do małego polowania...
na aukcji internetowej udało mi się kupić (za bardzo małe pieniądze) ten oto kosz :)






Jestem w nim zakochana! :)



Pozdrawiam :)


Gwinoic

wtorek, 7 sierpnia 2012

Kuchennie i cukieraskowo ;)



Kolejny kubeczek dostał swoje ubranko
i oczywiście od razu pojawił się guziczek ;)
Jestem bardzo zadowolona z efektu, nawet mojemu R podoba się! 



W naszej kuchni mieszka mysz!
Na szczęście tylko silikonowa i bardzo mi pomaga w czasie gotowania ;)
Czerwona krateczka w tle to prezenciki od mojej siostry, łapka i podkładka pod garnek.
Trafiła w 10 bo moja stara łapka trochę była już "zużyta" :P



Cukierasków jeszcze nie będę rozdawać (ale już blisko!)
chciałabym pochwalić się co wygrałam u Natalii :)
przesłodkiego króliczka
anielskie lusterko
szydełkowe serwety
poszewki na poduszki
spinki do zasłon -  jako że nie ma u mnie ani firanek ani zasłon spinki zostały u mamy, była bardzo szczęśliwa jak jej podarowałam 2 śliczne serduszka :) niestety nie zrobiłam im zdjęcia

Dziękuję raz jeszcze :)
Czasami warto być na ostatnim miejscu :)




Powolutku zbliża się urlop...
będzie szalony bo dopiero teraz zaczynamy szukać noclegów, mam nadzieję że uda się bo bardzo chcemy zwiedzić Chorwację :)  najwyżej będziemy spać w aucie ;)

Pozdrawiam

Dziękuję za miłe słowa :)


niedziela, 22 lipca 2012

Sznurkowy kubek



O takim ubranku na kubek marzyłam od dawna,
a jak wiadomo marzenia prędzej czy później spełniają się ;)
Przerwa w szydełkowaniu wygląda tak że cały czas szydełko jest w mojej ręce (no prawie cały czas hehe)
dzięki temu kubek, który dostaliśmy w promocji, dostał swoje ubranko, które na szczęście przykryło logo firmy ;)
Chciałam doszyć jeszcze drewniany guziczek, ale R już się nie zgodził...
pewnie i tak go doszyję ;)









Mięta miała być wykorzystywana do lemoniady, upałów jednak nie ma
 i dzięki temu pięknie pachnie w kuchni :)
(chyba będę musiała ją ususzyć)
marzą mi się słomki w paseczki ale jak na razie muszę zadowolić się tymi które akurat były pod ręką :P



Lampy wciąż nie ma, niestety mąż ciągle ma coś innego na głowie,
ale może w tym tygodniu... 


Pozdrawiam :)



czwartek, 19 lipca 2012

Czapeczka



Powstał kolejny tworek szydełkowy
"Elficka" czapeczka - na pewno powstanie takich kilka ;)








Uciekam do szydełkowania ;)


Pozdrawiam



sobota, 14 lipca 2012

A miała być przerwa ;)



Bardzo ucieszyły mnie Wasze komentarze pod ostatnim postem :)
Dziękuję :*

Miałam zrobić sobie przerwę od szydełkowania, ale jak na złość wczoraj ochłodziło się,
a do tego R. miał pomaturalne spotkanie i wieczór był tylko mój ;)
no i szydełko samo wskoczyło do ręki hihi

Znalazłam tutorial na dziecięce buciki (20min a ja męczyłam się tylko 2godz  hehe)
niestety powstał tylko jeden ;)
Powolutku zaczyna się sezon takich słodziaków...
(muszę być przygotowana jak już będą potrzebne :P)



 Pozdrawiam :)



P.S. Przepraszam ostatnią osóbkę z zabawy Podaj dalej za opóźnienia!
Katerinko na pewno w tym roku paczuszka do Ciebie dojdzie :)

sobota, 7 lipca 2012

Udało się!



Po wielu miesiącach zmagań (zaczęłam w marcu) skończyłam szydełkować pled :)
Jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego, w końcu pierwszy raz robiłam taką dużą rzecz na szydełku,
wcześniej jedynie malutkie serduszka.
Trochę boję się Waszego komentarza, bo przy szalu od babci wypada blado :/
mam nadzieję, że będziecie dla mnie łaskawe ;)








Teraz robię sobie wakacyjną przerwę od szydełkowania,
w takim upale z ledwością trzymałam szydełko :P


Pozdrawiam 

Dziękuję za miłe słowa :)

P.S. Lampa też już prawie skończona...





sobota, 23 czerwca 2012

Marzenia a rzeczywistość



W grudniu 2011 (tutaj) pisałam o marzeniach, które mogą stać się rzeczywistością 
i dzisiaj będzie o jednym z nich :)
Od marca cały czas szydełkuję mój kwadracikowy pled, jeszcze nie jest ukończony, 
ale jestem już prawie na mecie.
Pozostało mi tylko połączenie kwadratów, niestety w połowie łączenia zabrakło mi wełny 
i muszę poczekać do poniedziałku, a potem robię sobie wakacyjną przerwę od szydełkowania ;)
Dzisiaj nie pokażę Wam jednak to co udało mi się już zrobić, ale to co dostałam od babci :)
Szydełkowany, piękny szal ok200cm x 60cm (dla mnie to mały pled :P)
Jest śliczny!







I dzięki temu jedno z moich marzeń zostało spełnione :)
A za tydzień pokażę moje dzieło (niestety nie tak ładne jak to)


Pozdrawiam :)

P.S. Lampa jeszcze nie wisi... ale już blisko ;)


czwartek, 24 maja 2012

"Kącik TV"


Bez TV ;)

Do tej pory mieliśmy malutki telewizorek ale i tak nie był używany bo nie dokupiliśmy anteny,
no i uznałam że zamienię go na radio - w poprzednim poście nie miałyście żadnego problemu z moją malutką zagadką ;)
Skąd mam takie radio?
Cierpliwie czekało na mnie w naszym warsztacie, przykryte grubą warstwą kurzu oraz trocin, 
oj namęczyłam się aby umyć je w środku..

Dopiero na jesień planujemy zmienić ów kącik; na oku mam już cudowną szafkę rtv i nie umiem 
doczekać się kiedy będzie już u nas stała, telewizor też pojawi się ;)






Literki zamówiłam oczywiście u Al :)
Na razie stoją w salonie ale prawdopodobnie wylądują w sypialni nad łóżkiem :)
może zmienią również kolor albo i nie...



Powoli zbliżam się do ukończenia kwadracików na pled,
niestety pogoda nie pomaga mi w tym ;)



Dziękuję za komentarze :)

Pozdrawiam