sobota, 6 sierpnia 2016

Biblioteczka


Ojojoj ciągle mnie tutaj nie ma, ale moja słodka kruszynka zajmuje mi tyle czasu, że po prostu nie mam kiedy kompa włączyć a co dopiero coś napisać ;) Chyba muszę się z tym pogodzić, że już nie będę pisała i odwiedzała Wasze blogi tyle co kiedyś ;) W domku również nie ma żadnych zmian, przybywa jedynie zabawek hehe No dobra pojawiła się zmywarka w kuchni :P miałam mieć więcej czasu na inne porządki ale o dziwo ciągle go nie mam :P Wiem, że ten czas nigdy nie powtórzy się (córeczka będzie chyba jedynaczką) więc korzystam ile się da :)
Oprócz zabawek pojawiają się również książeczki, na razie nie ma ich za dużo, ale z czasem będzie ich coraz więcej. Muszę również sprawdzić jakie są książeczki dla dzieci u mamy. Pamiętam, że miałam ich dość sporo, oby jeszcze jakieś zostały. Deski na zrobienie półki na książki są już przygotowane :)

Uciekam do mojej śpiewającej kruszynki :)




Pozdrawiam :)

13 komentarzy:

  1. hehe. Ja do niedawna myślałam, że będę mieć dwoje dzieci :D A na brak czasu podobno najlepiej działa większa liczba zajęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och ja juz nie chce aby było więcej rzeczy do zrobienia 😛

      Usuń
  2. Pozdrawiam ciepło mamusię i jej kruszynkę :)) Czekam na kolejny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe może kolejny będzie za miesiąc, przy dobrych wiatrach😉

      Usuń
  3. Jesteś w końcu! Dobrze, że chociaż na moment... :) Uściski ślę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Będzie co czytać jak przywieziesz księgozbiór z własnego dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bedzie będzie ;) oby tylko był :P

      Usuń
  5. Och, pięknie! Niech rośnie biblioteka, niech rośnie! :) Mnie wiele frajdy daje kupowanie książek synkowi - teraz jeszcze córce... Już prawie zapełniłam im regał ;D Część to jeszcze moje książki z dzieciństwa - "Karolcia", "Mała księżniczka", dla synka kiedyś przygody Trzech Detektywów... Z nim już - codziennie wieczorem - wyprawiamy się do krainy wielu przygód, jakie oferuje Literatura. Mała ma na razie pół roku i jeszcze tak nie wchodzi w świat wyobrażony, jak Johnek ;)

    Cudownie wprowadzać ich w ten świat... Mam nadzieję, że potem sami będą odnajdywali przyjemność z tych "ucieczek" od rzeczywistości... :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rówanież mam nadieję że córeczka będzie lubiła czytać :) ucieczka do innego świat jkest bardzo fajna :)

      Usuń
  6. Pozdrawiam i całuski dla kruszynki☺

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczesne czytanie procentuje. Sama zobaczysz.
    Pozdrawiam i gratuluję córeczki

    OdpowiedzUsuń