poniedziałek, 5 maja 2014

Wood



Dzisiaj będzie naturalnie :)

Od ponad dwóch lat pieniek czekał na podwórku, aż się za niego zabiorę.
Mój kochany R. przepiłował go na dwa kawałki, główny który ma ok 65 cm i mały dodatek: ok 20 cm.
Większy na razie jeszcze troszkę musi poczekać, bo na razie eksperymentuję na mniejszym ;)
Jakoś udało mi się pozbyć kory, było to trochę trudniejsze niż sądziłam i już boję się ile czasu poświęcę na ten duży...
Przetarłam go papierem ściernym i teraz muszę kupić lakier bezbarwny oraz małe kółeczka, może wtedy będę mogła powiedzieć że skończyłam.

Do czego będzie służył ten kawałek drewna? Jeszcze nie wiem hehe
Będę wiedziała jak będzie gotowy :)








Oczywiście przez cały czas inspiruję się na pinterest :)
(za ewentualne powtórki przepraszam)






















Pozdrawiam :)

36 komentarzy:

  1. Niedawno pisalam o pniakach :) Uwielbiam takie naruralne elementy w wystroju mieszkania. Taki pieniek moze Ci posluzyc na wiele ciekawych sposobow:) troche kosztuje Cie to pracy ale I tak mysle , ze warto :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOooo no to musiałam chyba przeoczyć Twojego posta, zaraz lecę poczytać ;)

      Usuń
  2. Fajny pniaczek:). Ja ostatnio dostałam dwa pieńki i jakoś je wykorzystam na działce:)
    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że pokażesz jak je wykorzystałaś :)

      Usuń
  3. stawiam na stolik na kółkach, bardzo mi sie spodobał. a wogóle to twój pienien taki okorowany to bardzo fajnie wygląda. tak starannie dobierasz dodatki, że jak skończysz sie meblowac to będzie to dla nas prawdziwa uczta. nie mogę sie doczekać jakiegoś pomieszczenia od a do z! jestem przekonana, że Twoje zdjęcia podbija nasz blogowy świat i sieć. z poniedziałkowymi ucałowaniami, Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym skońcyć już meblowanie domku, a do tego jeszcze jest daleko... przydałaby się jakaś wygrana w totka ;) chyba pierwszym pomieszczeniem od a-z będzie łazienka ;) bo do niej juz wszsytko mam kupione i czeka tylko na koniec remontu ;) no w sumie z dodatkami jeszcze jest kiepsko ale z nimi czekam aby dokupic jak już bede widziała efekt końcowy ;) Miłego popołudnia :)

      Usuń
  4. inspiracje cudne!najbardziej podoba mi sie stoliczek na metalowych nozkach z przedostatniego zdjecia:) cudnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podoba mi się i przez chwilę kusił mnie ale stawiam na mobilność ;)

      Usuń
  5. Jak dla mnie -rewelka!!!sama z checia wykorzystalabym pieniek na rozne sposoby, ale na razie nie jestem w posiadaniu takowego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No akurat dostępność pienków w sklepach jest za mała :P ale może ktoś z okolicy akurat ścinał drzewa, może warto rozglądnąć się? Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Witaj! Ale się cieszę, że przez przypadek odkryłam Twój fantastyczny blog ;) Te pieńki są niesamowite a szczególnie te popękane ;) Ja bym je zostawiła w stanie surowym no może polakierowane lakierem np akrylowym. Jej jej nie mogę się napatrzeć ... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malować nie będę jedynie lakier pójdzie w ruch ;) Miło mi :)

      Usuń
  7. nie ma to jak pieniek :)))))nie martw się u mnie stoi bez funkcyjny ....no może jedynie za dekorację saloonu robi :)))) a miała być z niego lampa i kiedyś będzie !!!!pozdrówki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie u mnie będzie to samo, hmm no ale bez funkcji długo nie postoi bo jak mąż zauważy że do niczego nie służy to powie "na śmietnik" hehe

      Usuń
  8. klocek świetny...ja ostatnio przywiozłam do kominka pociętą brzozę jest cudna...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. że też nigdy na to nie wpadłam :D (żeby tak wykorzystać pień;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to chyba za mało przeglądasz pinterest ;)

      Usuń
  10. Wspaniałe te pniaki, również stosuje takie jako element dekoracyjny lub funkcjonalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy u mnie będzie dekoracją czy z funkcją ;)

      Usuń
  11. Uwielbiam pniaczki :)
    Mój na kółeczkach pokazywałam m in tu http://ewelinaart.blogspot.com/2014/02/moje-ulubione.html
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przez ten Twój wpis też zapragnęłam takiego pniaczka. Stałby sobie przy łożku i slużyl za "coffee table" (na herbatę ;-), bo prawdziwy "coffee table" się nie zmieści... Tylko skąd wziąć pniaczek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm akurat mój został wykupiony wraz z resztą drzewka od panów którzy ścinali drzewa w naszej okolicy :) może też trafisz na takich panów :)

      Usuń
  13. no piękny pieniek,no i morze inspiracji :) A mi się jeszcze pieńkowa dama z Twin Peaks przypomniała :) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze nie pamiętam pieńkowej damy, chyba będę musiała odświeżyć serial ;) Pozdrawiam

      Usuń
  14. Bardzo mi się podobają, ze szklanymi blatami wyglądają świetnie.. Sama natura, a jak wiele we wnętrzu potrafi zdziałać dobrego.. ;-))

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewno w domu potrafi zdziałać cuda ;)

      Usuń
  15. Jest świetny ten pal drwa przeistoczony w stołeczek i stoliczek w jednym :) Pozdrawiamy z morską bryzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zabrać się w końcu za ten duży, może jutro...;)

      Usuń
  16. ale zgrabniutki;)
    uwielbiam pieńki;)))
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. pieńki extra ja też posiadam jako drapak dla kici brzozowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musi być nieźle odrapany ;)

      Usuń
  18. Super pomysł na stolik, 100% naturalny surowiec, świetnie to wygląda :))

    miłego dnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a mój mały pieniek stoi już pół roku w piwnicy i czeka, kółka kupione, pieniek pomalowany ale jakoś w całośc złożyć nie moge:(

    OdpowiedzUsuń