Witam Was :)
Święta już za nami, mam nadzieję że minęły spokojnie i rodzinnie.
A przed nami majówka; szkoda tylko że pogoda nie będzie chciała z nami współpracować...
Na szczęście wielkich planów nie robiliśmy więc nie mamy pretensji ;)
Jako, że w domku jestem tylko na chwilę to nie udało mi się zrobić "nowych" zdjęć, dlatego zamieszczam prezent gwiazdkowy, którego jeszcze nie pokazywałam; moja miętowa kanka :)
Aby nie było za nudno - drewniane/wiklinowe inspiracje kuchenne, oby kiedyś zamieszkały u mnie ;)
Mój rowerowy koszyk wytrzymał niestety sezon, póki co staram się go odratować ale już rozglądam się za nowym (mocniejszym). Na szczęście stary nie zmarnuje się, idealnie wpasuje się do mojej kuchni :)
Pozdrawiam :)
P.S. za tydzień wracam do "normalnego" blogowania :)























































