poniedziałek, 21 lutego 2011

Kwiatuszkowy domek

Powolutku mój domek zapełnia się kwiatami:)
na razie jest trochę biednie ale wszystko idzie w dobrym kierunku.
Hiacynty miały trudny początek jednak zaczynają już ukazywać swoją urodę ;) później trafią do ogrodu i oby tam również zadomowiły się, obok innych kwiatków które zasadziłam wcześniej.
Swoje miejsce znalazła rownież u mnie różyczka, którą dostałam od męża - a mówiłam mu aby nic nie kupował bo przed nami wizyta w pewnym sklepie i tam wolę wydawać pieniądze;)
W sobotę przywędrował do mnie jeszcze jeden kwiat, niestety nie wiem jak sie nazywa
Na pewno będzie piękną ozdobą naszego mieszkania:)











Znajomi zaskoczyli nas również pewnym prezentem; kilka miesiecy temu wspominalismy im o pewnych planach zagospodarowania ścian pokoju i przez ten cały czas pamiętali o tym a my oczywiscie zapomnielismy hehe



Będzie zastępował nam telewizor;) no i w końcu ściany nie będą "gołe",bo jak na razie drzewo nie dostało kolorków. Na pewno to się zmieni bo zarys został zauważony i wszyscy czekają na efekt końcowy;)

Mała zmiana tematu:)
siostra zaprosiła mamę do siebie i od wczoraj zostałam ponownie opiekunką mojego psiaka;)
niby jestem jego główna właścicielką ale piesiu mieszka nadal z mamą, niestety nie pozwoliła mi go zabrać mówiąc że ona lepiej się nim zaopiekuje;) nie chciałam aby mama była sama więc zostawiłam go,zresztą  i tak piesiu uważa że to ona jest przywódcą stada;)
Jak na razie jest troche zagubiony i albo spi albo siedzi przy oknie i ogląda swiat zewnętrzny ;)
Pamiętam jak 8 lat temu zabrałam go ze schroniska, słodziutka mała kulka, dzisiaj jest słodziutkim małym diabełkiem :P





Pozdrawiam cieplutko
Dziękuje za wszystkie komentarze:)

poniedziałek, 14 lutego 2011

Serduszkowy szał

Walentynki... :) 
w ostatnich dniach wszędzie był obecny kolor czerwony i serduszka, nigdy nie lubiłam tego swieta szczególnie gdy byłam samotna a teraz...;) 
Teraz walentynki mam każdego dnia:)
Dzisiejszy dzien będzie jednak różnił się od tych pozostałych
Dzisiaj mam pozwolenie na serduszkowy szał :P

Życzę Wam Serduszkowego Dnia ;)




















 Przygotowując się na dzisiejszy wieczór wzięłam od mamy świeczniki
Nie musze już ich oddawac więc pewnie jak tylko znajdę czas zmieni się ich kolor :)




Dziękuję że jesteś obok mnie :*


czwartek, 3 lutego 2011

Wyrożnienie :)

              Danuta bardzo mnie zaskoczyła dając Wyróżnienie :) 
Dziękuję :)

Bloguję dopiero od niedawna i wyróżnię5 blogów ;) mam nadzieję że to nie jest wielkie łamanie zasad ;)

 Podaje blogi do których wędruje moje wyróżnienie: 

Pozdrawiam :)
Coraz bardziej brakuje mi drugiego pokoju (trzeciego tez) no i upragnionej łazienki. Niestety przez długi czas będziemy musieli korzystać z łazienki u babci na dole... w planach jest zrobienie z balkonu ale do tego jest daaaleko :( musimy wpierw załatwić "przestrzenny plan zagospodarowania gminy" i dopiero z nim możemy iść do architekta aby wykonał nam projekt. Wszystko będzie trwało strasznie długo a już nie chcę myśleć o późniejszych wydatkach. Jestem jednak dobrej myśli i cały czas powtarzam mężowi że Damy Radę :) dla pewności powtórzę (sama sobie hehe) DAMY RADĘ :)
Aby nie myśleć o łazience powroce do kuchni ;) kiedy kochana mama odwiedziła nas po raz pierwszy w naszym domku zostawiła nam miłą niespodziankę...





Kubki są świetne i bardzo pojemne :) codziennie pijemy z nich rozgrzewająca herbatke :)

Od mojej Kochanej Bratniej Duszyczki z okazji naszego ślubu dostaliśmy śliczne filiżanki :) 
Kawa smakuje w nich słodziutko ;) no i bardzo ładnie prezentują się na półce w kuchni :)





Dziękujemy :)

 Na zewnątrz robi się coraz bardziej szaro, oby Wiosna przyszła szybko:) w domku jakoś też jest szaro i ciągle muszę coś zmieniać aby szarość nas nie pochłonęła. Wygrzebałam w końcu wazon który zakupiłam kilka miesiecy temu i zrobiłam niewielką zmianę :) "świąteczne" gałazki (nie umiem sie z nimi rozstac) oraz kilka ozdobnych kul włożyłam do środka i teraz wszystko bardzo ładnie wygląda :) moje samopoczucie również :P





Wygrzebując wazonik przy okazji "znalazłam" starą walizkę którą miałam już dawno wyciągnąć na światło dzienne ;)
Na niej będą poustawiane książki, jak już przywiozę je od mamy ;) na razie mam pojedyncze sztuki ktore ustawiłam na parapecie. Jak widać jedna książka znalazła już swoje miejsce na walizce ;)



W ostatnim czasie oprócz marnych prób szycia zajęłam się robieniem naszyjników, bardzo fajna zabawa ;)
jeden powędrował już do mamy a na kolejne czekają moja siostra z siostrzenicą :)



Koralikowo mi ;)

Pozdrawiam :)

sobota, 29 stycznia 2011

Lodówkowe wyzwanie ;)

Ela  wciągnęła mnie do zabawy pt "pokaz swoja lodówkę " :)
Niestety mam jeszcze bardzo mało magnesików i lodówka jest słabo udekorowana:(
No ale zawsze coś jest;) 
na jednym jedynym magnesiku wiszą 2 zdjęcia z naszej wyprawy do zoo :)
przyklejone są również 3 zimowe naklejki które pokazywałam już wcześniej :)
i na tym kończy się dekoracja lodówki, za krótko mieszkamy w naszym domku aby było wiecej "wszystkiego" ;)

A zasady sa takie :
1.zrób zdjęcie lodówki
2.Zaprezentuj na blogu
3.Zaproś do zabawy następne 3 osoby

Do zabawy zapraszam:
Anmiodzik
Kerry-Marta
Migdalowa


Pozdrawiam :)

piątek, 28 stycznia 2011

Pomysły :)

Odwiedzając wasze blogi zawsze mam obawy że coś mi sie tak spodoba,że będę musiala to kupic/zrobic a czasu i tak już mam mało na moje pomysly;) a juz nie mówię o pieniazkach... 
Jak na razie staram sie robic to co jest najtańsze i mozna wykonac to bardzo szybko;) 
m.in. na ścianie zaznaczylam kontury drzewa (juz od paru dni czeka na farbę) troszkę boję się że jak "pokoloruje" drzewko to nie będzie mialo takiego efektu jaki chcialabym no ale swiat nalezy do odwaznych i mam nadzieje ze juz w przyszlym tygodniu bede mogla pokazac drzewo w calosci;) 
 




Kazdego dnia zauwazam ile jeszcze brakuje mi rzeczy do domu, głównie sprzętu kuchennego,  wiekszość pozbieralam z domu rodzinnego, niewielką część kupilam a wiele jeszcze jest do kupienia :/ 
wole nie spieszyc sie z kupowaniem "na szybko", to co mamy na razie nam wystarcza a jak juz przyjdzie czas na kupowanie to wybiore to co najbardziej mi sie spodoba (czyli to co marzy mi się od dluzszego czasu hehe)
Na jednym blogu (niestety nie pamietam ktory to byl) spodobal mi sie pomysł na "wyeksponowanie" kalendarza, znalazlam starą ramkę (z ikei) i przymocowałam kalendarz;) ramke ozdobilam jakies 2 lata temu, starym narzedziem do wypalania;) jak w koncu przywioze go do siebie na pewno pojawi sie wiecej takich ozdobek na drewnie;)
Na razie opiera sie o kafelki, bo nie wiem czy bedzie kalendarzem wiszacym czy stojacym:P









 Chciałabym równiez "pochwalic sie" zrobionym z metalowcyh nakladek - kadzidelkiem;) to byla kolejna rzecz zrobiona z metalu dla mojego meza;) 




Za wiosną rowniez tesknie i postanowilam cos zrobic aby przyszla do nas;) 
oczywiscie ponownie musialam zawitac do mamy abym mogla cebulke gdzies wlozyc;) 
w sumie mam 3 cebulki, jedna znalazla swoje miejsce w szklanym wazoniku , druga w szklanym pojemniku (na zdjeciu) a trzecia cebulka dopiero czeka na swoj szklany/doniczkowy przydzial;)






Pozdrawiam :)

wtorek, 18 stycznia 2011

2011 :)




Długa nieobecność w końcu zakończona ;)
Święta dawno już za nami, nowy rok również, pozostało jedynie czekanie na Wiosnę :) chociaż jak spoglądam za okno to już ją prawie widzę:)
Przez te parę tygodni wiele zmieniło się, na szczęście w przewadze na Dobre ;) oby było tak dalej.
Muszę nadgonić zaległości, szczególnie jeśli chodzi o pewną małą przesyłkę - na pewno dojdzie w tym roku;)
A teraz czas na kilka zdjęć:)

Mała zmiana wystroju..





Wrzos najlepsze dni ma już za sobą, teraz jedynie czeka na nowe życie w ogrodzie;)






W ostatnim czasie postanowiłam nauczyć się szyć na maszynie;) myślałam, że pójdzie mi o wiele lepiej ale niestety nie jest to takie proste;) 
Przez jakiś czas miałam maszynę u mamy aby pokazała mi o co w tym wszystkim chodzi, teraz stoi już u mnie w domku:)
Pierwszą rzeczą którą chciałam uszyć była  szmacianka - "Tilda" królik ;)
Nie mając jednak ze sobą żadnego wzoru zamiast Królika wyszedł "królik Widmo" :P




Następnego zrobię używając szablonu, mam nadzieję że wyjdzie lepiej.
Królik widmo zawładnął jednak moim serduchem ;)

Jak tylko zakupię materiał zabieram się za robienie poszewek na poduszki, głowa pełna pomysłu a talentu brak...:P


Pozdrawiam :)