wtorek, 19 kwietnia 2011

Przygotowania...

Powoli ruszamy z remontem drugiego pokoju :)
Okna zamówione, podloga w trakcie wybierania 
(prawdopodobnie bedzie taka sama jak w pierwszym - hmm nie pamietam czy Wam pokazywałam...)
Nie umiem  sie już doczekac dnia w którym będę mogła "zagospodarować" nowy pokoik,
no i oczywiście zrobienia z sypialnio-salonu zwykłej sypialni z wielkim łóżkiem!:)

A jak na razie trwają przygotowania świąteczne...
Z ozdobami  nie zaszalałam ;)
jakoś nie miałam głowy do tego
ciąglę rozmyślam nad drugim pokojem :P





Dzbanuszek wyszukałam na aukcji bo chciałam aby pasował do maselniczki którą pokazywałam tutaj
od razu dokupiłam drewniane łyżki ;)








Uwielbiam te kurki
Mama dostała je od sąsiadki a ja oczywiście musiałam je mieć również u siebie
na szczęście bylo ich na tyle dużo że mogłyśmy się podzielić ;)


Korzystając z okazji

Życzę Wam
Spokojnych Rodzinnych Świąt
Przepełnionych Miłością :)




środa, 13 kwietnia 2011

Anioł :)

Po wielu tygodniach (a nawet miesiącach...) 
zobaczyłam się z Moją Jedyną Kochanką ;)
Oj bałam się tego dnia, w końcu dłuuugi czas nie widziałysmy się...
Po tak długim czasie nie wiadomo od czego zacząć rozmowę,
trochę nam mężowie przeszkadzali - nie mogłyśmy przeprowadzić "babskich rozmów" 
ale na pewno da się to jeszcze naprawić ;)


Dzięki tej wizycie do mojego domku przywędrował Anioł Domowy ;)



Na razie szuka swojego stałego miejsca :)



Zapraszam na bloga Ani :)

Dziękuję za komentarze :)

Pozdrawiam




poniedziałek, 28 marca 2011

Toster

Od dłuższego czasu mój mąż marudził, że chce toster..
oczywiście ja też chciałam ale ten który miałam na oku marudzie
nie podobał się, bo był "za drogi" ;)
Nie pozostało mi nic innego jak tylko mój ulubiony portal 
z aukcjami;)
Szukałam szukałam no i znalazłam
Cenowo wyszedł jak za zwykły toster w sklepie
a w wyglądzie zakochałam się :)










Żeliwną sowę również wypatrzyłam na aukcji;)


Dzisiaj tylko malutki kawałek drzewka:)




Pozdrawiam cieplutko

czwartek, 24 marca 2011

Wiosennie:)

No i mamy Wiosnę :)


Szafirki pieknie wyrosły
Jeszcze raz dziekuje za podanie nazwy:)



W tym roku uznałam że będzie gałązkowy przesyt
Nie umialam  zdecydowac sie na jeden wystrój i zawiesiłam wszystkie ozdoby które udało mi sie zabrać mamie:)










Od jakiegoś czasu bardzo chciałam mieć szklany lampionik...
szukałam szukałam
no i znalazłam
Nutellę :)
Od teraz będzie naszym stałym gościem ;)



Pozdrawiam słonecznie:)

P.S. oczywiście zapomniałam o drzewku:/
w kolejnym poście na pewno już go zaprezentuję;)

środa, 16 marca 2011

Kuchenny świat ;)

Dzisiaj zapraszam Was do mojej skromnej kuchni :)
a raczej do kawałka kuchni, ponieważ jeszcze całej nie mogę pokazać, ciągle są małe niedociagniecia :(
m.in. brakuje w niej najważniejszego mebla - drewnianego, okraglego stolu (mam juz "jeden" na oku)
myslalam, że owy brak nie bedzie zauważalny, niestety mylilam się
Jedzenie obiadu przy stole "kawowym" w sypialnianym salonie jest baaardzo niewygodne... nie polecam nikomu;)

Nie liczac malych niedociagniec kuchennych to ciagle cos sie zmienia/przybywa
w ostatnich dniach przylecialy do niej dwa male ptaszki
podobno jeszcze maja jakies doleciec ;)




oczywiscie z moimi zdolnosciami kazdy ptaszek wyszedl inny;)




Ulubiona szafka mojego męża :)
szuka w niej smakołyków i zawsze znajduje :P




w kuchni brakuje mi wieszakow na ktorych mogłabym pozawieszac rozne dziwne rzeczy, dlatego kupilam tego "czajniczka" a i tak nie moge go przymocowac bo uznalo mi sie ze musze skompletowac kilka i dopiero wtedy umiescic na scianie - kompozycja hehe ;)




Planując kuchnię wpierw umieściłam zlew pod oknem abym mogła oglądać co dzieje sie na zewnatrz jak myje naczynia ;)
w trakcie remontu łatwiej było nam umieścic tam piec i teraz bardzo cieszę się z tego bo naczynia zmywam bardzo szybko (nienawidze tego robic i czekam tylko na moment jak pralka pojdzie do lazienki a na jej miejsce bede mogla wstawic zmywarke) jedynym minusem jest to ze nie bede miala okapu a bardzo mi sie podobaja ;)




Kupiłam ostatnio dwa magnesy na lodowke abym mogła zostawiac wiecej wiadomosci dla meża; "zrob to", "zrob tamto" hehe oczywiscie zartuje;)



Powiększył sie rowniez swiat roslinny...
zapomniałam tylko jak nazywaja sie te kwiaty :(
Bede baaardzo wdzieczna za podanie nazwy
Z góry DZIEKUJĘ :)




Bardzo szybko rosna:)



P.S. w nastepnym poscie postaram sie umiescic namalowane drzewo (w koncu skonczylam) 
oraz reszte moich ziolek bo jakos teraz mi to nie wyszlo hehe


Pozdrawiam :)
Bardzo ciesze sie ze liczba osob obserwujacych mojego bloga jest coraz wieksza
Dziekuje za komentarze i czekam na wiecej ;)

piątek, 4 marca 2011

Marzec

Za oknem pięknie świeci słoneczko, aż chce się iść do ogrodu i siedziec tam i siedziec... 
niestety po krótkim ociepleniu ma przyjść kolejne ochłodzenie:/ czyżby Zimie aż tak się podobało u nas? A może za słabo przywołujemy Wiosnę?
Mam nadzieje że to ostatnie straszenie Zimy, a Wiosna czeka tuż za rogiem:)
Mama przywiozła mi kilka doniczek od siostry, które znalazła u niej na strychu:) Uznałam, że wykorzystam je do mojego domowego ogródka. Kilka dni temu zakupiłam pierwsze nasionka- ciekawe czy uda mi się coś wyhodować :)
W metalowym pojemniczku postanowiłam wysiać szczypiorek czosnkowy.
 


W jednej doniczce zasiałam bazylię oraz oregano, jest na tyle duża, że postanowiłam zrobić taką kombinację:) zdjęcie umieszczę następnym razem.

Dzisiaj zaprezentuję kolejny hiacynt, który w ostatnich dniach pięknie prezentuje sie na parapecie:)





Nocna szafka jest również zdobyta przy "sprzątaniu" mieszkania sąsiadki od mamy:)
Na razie stoi w sypialnio-salonie a docelowo będzie stać w łazience.



Powolutku przygotowuję się do kolejnych świąt;) skusiłam się na zakup tych oto króliczków, można do nich włożyć "świeczkę tealight" lub pisankę (u mnie na razie są świeczki)



Wczoraj był Tłusty Czwartek i oczywiście zajadaliśmy wszelakie pączki
i te kupione i te robione:)




Pozdrawiam :)

czwartek, 24 lutego 2011

Wyszukane

Dzisiaj chciałabym "pochwalić się" malutkimi skarbami które udało mi się wyszukać w pewnym mieszkaniu (zazdrościłam Wam rodzinnych pamiątek, znajomych którzy zapraszają do "zwiedzania" piwnic a przeciez ja tez miałam swoja szanse)
Kilka lat temu sasiadka mojej mamy poprosiła nas o pomoc przy sprzątaniu mieszkania w kamienicy, które odziedziczyła po swojej kuzynce. Z mieszkania musiałyśmy wynieść wszystkie meble, ubrania itp. Usłyszałam magiczne słowa: "Jesli coś spodoba Ci sie to możesz to zabrać".
No to zaczęłam "sprzątać";)
Mama wyszukała przeróżne przedmioty z kryształu, które wtedy mnie nie interesowały a dziś jej podkradam;) Mnie wpadły w oko stare aparaty fotograficzne, przedmioty kuchenne, stare monety, maszyna do pisania, szkatułki i wiele innych rzeczy;) Na pewno wiele rzeczy przeoczyłam i niestety wylądowały na smietniku:( Oczywiście nie zabrakło również książek, które jak na razie cierpliwie czekają u mojej mamy, zresztą jak wiele innych rzeczy, które nie pomieściłyby się w moim mieszkaniu. Za rok może dwa... ;)
Dzisiaj zamieszczę tylko kilka zdjęć, co jakiś czas bede wracala do tego tematu i dodawała kolejne zdjecia:)





M.in porwałam mamie tego ptaszka, w środku można włożyć np  jajko:P obok stara ramka ze zdjeciem mojego taty z młodzienczych lat;)



"Magiczny" zegar bo tyka tylko wtedy jak trzyma sie go w rekach;) czerwona ręka to część kuchennego aniołka, który był  świateczna ozdobą ale uznałam że zostanie na dłużej;)





Szachy należały do dziadka mojego męża, od czasu do czasu gramy i przeważnie przegrywam;)

Pozdrawiam :)